niedziela, 30 listopada 2014

Rama z masłem - jemy i oceniamy

Jako że od niedawna dzięki TALKMARKETING mam okazję testować margarynę Ramę z masłem oraz Ramę z masłem i solą morską, chciałabym podzielić się opinią z Czytelnikami tego bloga.

Zawartość przesyłki z Talkmarketing dla mnie oraz do rozdania innym, którzy chcą degustować:


 

 

Jako, że mój blog ma charakter parentingowy, pierwsze pytanie, które musi tu paść jest następujące: czy podawać margarynę małemu dziecku?
Lekarze zalecają, aby dzieciaczkom do ukończenia 3 roku życia podawać masło i oleje roślinne.
Po 3 roku życia można zacząć wprowadzać miękkie margaryny. Oczywiście zawsze zachęcam do sprawdzenia składu na opakowaniu, bo margaryny na rynku mamy przeróżne, a ich skład jest też różny. Ja w każdym razie, mając 3-letnią córkę, podaję jej masło.
Ale przejdźmy do rzeczy. Rama z masłem jest produktem dla osób, które lubią smak masła, ale chcą z różnych powodów jeść margarynę.
Jeden z członków mojej rodziny, negatywnie nastawiony do margaryn wszelakich, po spróbowaniu Ramy z masłem stwierdził, że nie jest zła. To naprawdę duży komplement dla Ramy z ust człowieka wielbiącego tylko i wyłącznie masło :)
Jaka jest zaś moja opinia na temat testowanego produktu? Muszę przyznać, że w smaku mi odpowiada (ta z solą morską także). Nuta maślana jest rzeczywiście wyczuwalna. Oprócz smaku ja osobiście i moi rozmówcy, którym umożliwiłam degustację Ramy, dostrzegamy również inne walory tego produktu. Są nimi łatwość rozsmarowania zaraz po wyjęciu z lodówki, a także zgrabne 225-gramowe opakowanie, które śmiało można położyć na stole podczas przyjęcia.

 Zachęcam do spróbowania i życzę smacznego! :)












UA-48159015-1