poniedziałek, 12 października 2015

Testujemy perły piorące Perlux - część I opowieści o czystym praniu

Kilka dni temu agencja marketingu rekomendacji konsumenckich Streetcom  zaprosiła mnie - ku mojej wielkiej uciesze - do testowania pereł piorących Perlux.
Dlaczego tak mnie to uradowało? A Wy nie chcielibyście móc testować specyfiku, który reklamuje się jako "jedyne tak skuteczne perły piorące na rynku"? No właśnie, ja też chciałam, tym bardziej, że jestem mamą żywiołowej 4-latki będącej z brudem za pan brat...  Poza tym, miałam ochotę przekonać się, czy rzeczywiście największą skuteczność podczas prania gwarantuje Perlux, który łączy w sobie tradycyjny proszek i żel do prania, zamykając je w niezwykłej perle piorącej.
Wkrótce po otrzymaniu zaproszenia do kampanii, kurier przyniósł do mojego domu taką oto paczkę ambasadorki:







Jak widać - paczka zacna. Jest co testować: 16 pereł Perlux do kolorowego prania oraz 24 perły do bieli. Oprócz tego, ulotki i perły do bieli (aż 15 opakowań po dwie perły!) do wypróbowania przez naszych znajomych. No i oczywiście profesjonalnie wykonany Przewodnik Ambasadorki, mówiący nie tylko o tym, co należy do zadań ambasadorki, ale - przede wszystkim - będący skarbnicą wiedzy o perłach piorących Perlux, a także zawierający nieco użytecznej wiedzy na temat prania w ogóle. Nawet pudło po paczce się przydało do przechowywania klocków :)
Postaram się Wam zaprezentować kilka ciekawostek na temat pereł, które mam przyjemność testować, jednak jeśli macie ochotę od razu o nich przeczytać, zapraszam na stronę: CLIK
Już w najbliższym wpisie dowiecie się, jaki eksperyment przeprowadziłam przy użyciu Perluxa i co z niego wynikło.
Powiem tylko, że działo się... Ale o tym wkrótce!

A jeśli i Wy macie ochotę dołączyć do społeczności Streetcom (do czego szczerze zachęcam!) i testować produkty w ich kampaniach, kliknijcie w ten link https://ekspert.streetcom.pl/pl/secured/user/share-registration/cc459c1ef2f8a89937736668166403de i zarejestrujecie się. Otrzymam za to 200 punktów, co przekłada się na większą dla mnie szansę udziału w kolejnych kampaniach:) Czyli korzyść będzie obopólna: dla Was - jako że będziecie mieć możliwość testowania danego produktu a także niejednokrotnie zapoznania się z czymś, czego inni jeszcze nie znają oraz dla mnie – jak wspomniałam powyżej w postaci 200 punktów.


Ponadto,  na rejestracji w Streetcom skorzystać może każdy bloger. Poza możliwością wypróbowania nowych produktów oraz podzielenia się opinią z czytelnikami bloga, może zyskać nowy temat na bloga oraz dać się poznać społeczności Streetcom, liczącej prawie 300 000 konsumentów.


Ww. oraz inne ciekawe informacje na temat Streetcom można znaleźć na ich stronie internetowej: http://streetcom.pl
UA-48159015-1