poniedziałek, 30 września 2013

Jest kropka !!!



Czekałam z ogromną niecierpliwością na wizytę u lekarki, do której od dawna byłam już umówiona    w celu leczenia niepłodności (ha!). Znalazłam jej nazwisko w internecie, a zdecydowałam się na nią gdyż była w trakcie specjalizacji z zakresu endokrynologii ginekologicznej, a problemy związane  z hormonami towarzyszyły mi już od dziecka.
Wreszcie doczekałam się.  Wizyta trwała długo – lekarka okazała się bardzo skrupulatna i przepytała mnie z wszelkich chorób, jakie pojawiły się w moim organizmie kiedykolwiek. Zrobiła też pierwsze USG, na którym pokazała mi kropkę, czyli nasze maleństwo! (zdjęcie zobaczycie niedługo:))
Prosto od lekarki pojechałam z mężem do rodziców. Mama już o wszystkim wiedziała, natomiast tatę zaskoczyłam wyjmując zdjęcie USG i zwracając się do niego per dziadek:) Radość była ogromna, ale żeby nie było tak pięknie – radości tej towarzyszyły i towarzyszyć miały przez 9 miesięcy (w właściwie 36 tygodni i 1 dzień) różnorakie lęki, fobie, strachy, obawy i takie tam podobne, zwane teraz przeze mnie pieszczotliwie moje paranoje.
UA-48159015-1