wtorek, 4 marca 2014

Włochate, zezowate, ufoludkowate i … prześliczne!



Czas na kolejną zagadkę:  kim jest nieco zezowate, z podłóżną główką, krwiaczkiem nad okiem i pokryte jakąś dziwną mazią stworzenie z włochatą skórą? Odpowiedź brzmi: moja córeczka zaraz po porodzie, tak, ta sama, o której pisałam, że jest najpiękniejszym dzieckiem świata!
Szanowni przyszli Rodzice: musicie być przygotowani na to, że wasze potomstwo nie będzie miało kształtnej główki po długim przepychaniu się przez kanał rodny, że – jeśli przedwcześnie będzie mu się chciało wyjść na ten świat – nie będzie czyściutkie i rumiane tylko mocno ubrudzone mazią płodową, z cieniutką prawie przezroczystą skórą i pokyte meszkiem:) a często też trochę „poorane” przez poród, z siniakami, krwiakami i innymi ozdobami świadczącymi o tym, że stoczyło niezłą walkę, aby wyleźć na ten ziemski padół.
No, z tym zezem to przesadziłam, bo ujrzałam go nieco później, już w domu, kiedy czasem jedno czy drugie oko uciekało gdzieś w bok. Położna, która odwiedziła nas czterokrotnie po porodzie w domu, uspokoiła, że do 3 miesiąca życia to najnormalniejsze w świecie zjawisko, które może przeciągnąć się do 6 miesiąca życia. Po prostu mięśnie oczne noworodka czy niemowlaka, a szczególnie wcześniaka, nie są jeszcze dostatecznie wykształcone, co powoduje zdarzający się czasami brak umiejętności utrzymania oczu w prawidłowym położeniu. Poza tym, córeczka jako wcześniak miała badany wzrok w szpitalu i wszystko było ok, więc się tym faktem nie martwiłam. No i zez minął po ok. 2 miesiącach życia.
Nieco później, choć nie pamiętam już dokładnie kiedy, wchłonął się krwiaczek, jaki córeczka miała na górnej powiece prawego oka. W tym przypadku też położna uspokajała, że często dzieciaczki miewają takie dekoracje nawet do skończenia 1 roku życia, więc nie ma się czym przejmować.
Wracając do zeza – należy jedynie pamiętać, aby zasięgnąć opinii lekarza, gdy niemowlę do 6 miesiąca życia zezuje bardzo często lub też gdy w starszym wieku zdarza mu się zezować, ponieważ półroczne dziecko powinno już należycie patrzeć. Choć z drugiej strony podobno nawet półrocznemu niemowlakowi mogą jeszcze czasem uciekać oczy w momencie przeżywania silnych emocji. Jednak w tym wieku lepiej nie czekać już aż przejdzie, ale pójść do lekarza z maluchem.
A tak jeszcze a propos oczu – wiecie, że prawie 100% dzieci w naszej szerokości geograficznej ma niebieskie tęczówki po porodzie? Kolor ten może ulec zmianie do 6 miesiąca życia. Ja o tym nie wiedziałam, póki mnie nie uświadomiono.
Wracając zaś do mazi płodowej – jeśli myślicie, że wymyją Wam dziecko po porodzie to jesteście w błędzie. Obecny stan wiedzy jest taki, że maź ta chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega wysuszaniu skóry, zapewnia jej prawidłowe zakwaszenie, co z kolei uniemożliwia rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych. A zatem nie szoruje się – jak kiedyś – dzieciaczka zaraz po wyjściu z brzucha mamy, tylko robi się to najwcześniej po paru a czasem po 24 godzinach (by przeciwciała mogły wchłonąć się przez skórę do krwi, co ma ustrzec przed zakażeniami skórnymi). Moją małą lekko obmyto wieczorem w dniu porodu (urodziła się o godz. 11.28), więc w kolejnym dniu miała jeszcze make-up:)
Reasumując, przyjmijcie do świadomości drodzy przyszli Rodzice prawdopodobny wygląd swojego przyszłego dziecięcia i pogódźcie się z tym faktem, a wtedy - kiedy już się urodzi – będzie dla Was najpiękniejszym stworzeniem na świecie!
UA-48159015-1