środa, 14 maja 2014

Czysta łazienka przy maluchu to mus! czyli słów kilka o "Czystym Duecie"



Niedawno zostałam zaproszona do kampanii Streetcom w celu przetestowania produktu Duck Fresh Discs Lime oraz płyn Duck Power White&Bright. Testować mogą oprócz mnie jeszcze dwie osoby, ponieważ przysłano mi dwa dodatkowe zestawy. Jeden już przekazałam. Paczuszka po dotarciu do mnie wyglądała następująco:


 A oto zdjęcia ulotki informacyjnej z najważniejszymi informacjami o produkcie:






Póki co krążek zaaplikowany w muszli klozetowej w dniu dotarcia do mnie przesyłki, czyli 8 maja, tkwi tam nadal. Zobaczymy jak długo u nas się utrzyma.

Jako bloggerka parentingowa chciałam napisać parę słów na temat testowanego DUCK-a w kontekście małych dzieci.
Oczywiście należy uważać, aby dziecko nie miało kontaktu z produktem.
Powiecie, że nic odkrywczego nie piszę, gdyż jest to żelazna zasada przy stosowaniu wszystkich detergentów, nawet tych najbardziej eko (wprawdzie soda czy ocet nie są tak groźne jak detergenty chemiczne, ale też mogą stanowić zagrożenie dla malucha).
Jednak przy stosowaniu krążków Duck Fresh Discs Lime trzeba uważać podwójnie, ponieważ mają one fajną konsystencję galaretki, ładny kolor i dość intensywny, przyjemny zapach, co natychmiast zauważyła moja córka, której palec momentalnie po wejściu do toalety wylądował w …krążku a ona sama radośnie oświadczyła: ale pachnie!
Na szczęście córka bez nadzoru nie przebywała w toalecie i momentalnie umyłam jej rączkę. Obyło się więc bez większego strachu, natomiast uważam teraz na małą w łazience ze zdwojoną siłą.
Nauczyło nas to, że należy aplikować krążek bezpośrednio pod brzegiem muszli, tak by nie był dostrzegalny na pierwszy rzut oka i o tym radzę pamiętać wszystkim rodzicom stosującym ww. produkt.

Płynu dotąd nie użyłam (choć zasadniczo powinnam przed zaaplikowaniem krążka), ale niedługo mam zamiar. Podzielę się oczywiście opinią.

Chciałam jeszcze wspomnieć, że Streetcom i Duck sprawili wiele radości mojej córeczce opakowaniem, w którym znajdowały się produkty. Ma ono zabawną formę kibelka, co pozwoliło mojej małej wreszcie sadzać swoje lale i misie na ubikacji. Robi to także wtedy kiedy sama korzysta z toalety. Mam zatem cichą nadzieję, że ten kibelek pomoże mi w ostatecznym odpieluchowaniu córy…:)

  P.S. Jeśli też chcecie testować produkty gratis, w zamian za dzielenie się opinią o nich, możecie to zrobić rejestrując się poprzez ten link: https://ekspert.streetcom.pl/pl/secured/user/share-registration/cc459c1ef2f8a89937736668166403de
Zachęcam!:)



UA-48159015-1